Strona główna  /  Lifestyle  /  Doomer – co to znaczy i skąd wzięło się to określenie?

🟅 AI
Samotny mężczyzna patrzący przez deszczowe okno na nocne miasto, ilustrujący melancholijny nastrój typu doomer.

Doomer – co to znaczy i skąd wzięło się to określenie?

Lifestyle

Doomer to internetowe określenie młodej osoby pogrążonej w głębokim pesymizmie i apatii, która nie widzi sensu w działaniu ani perspektyw na przyszłość. Wywodzi się ono bezpośrednio z memicznej postaci Wojaka i stało się symbolem pokoleniowego kryzysu, łączącego depresyjny nastrój z krytyką kapitalizmu i lękiem przed globalną katastrofą. Zapraszamy do lektury, w której wyjaśniamy szczegóły tego złożonego fenomenu.

Skąd się wziął mem Doomer i jego związek z Wojakiem?

Narodziny Doomera są nierozerwalnie związane z historią internetowej kultury obrazkowej. Wszystko zaczęło się około dekadę temu na anonimowym forum graficznym 4chan, gdzie użytkownicy zaczęli masowo udostępniać prymitywną ilustrację mężczyzny, stworzoną przy pomocy najprostszych narzędzi programu Microsoft Paint. Ten wyrazisty rysunek, nazwany pierwotnie Feels Guy, a później znany powszechnie jako Wojak, w oszczędny sposób komunikował całe spektrum negatywnych emocji.

Z czasem Wojak stał się na tyle rozpoznawalny, że nie zniknął jak typowy efemeryczny mem, ale zaczął ewoluować, dając początek całej rodzinie postaci komentujących rzeczywistość. W 2018 roku z tej pierwotnej formy wyłonił się Doomer. Pierwsza specyficzna ilustracja przedstawiała Wojaka w ciemnej czapce beanie, z twarzą właściwie pozbawioną wyrazu, podpisanego jako „23-letni doomer”.

Wokół postaci autor umieścił zestaw charakterystycznych cech, które natychmiast stały się wiralowe. Wśród nich znalazły się opisy takie jak: „nie ma nadziei na awans w pracy”, „kolejna noc w samotności”, „wysokie ryzyko uzależnień”, „stracona młodość” czy „nocne spacery”. Kolejni anonimowi twórcy powielali rysunek, dopisując nowe, coraz bardziej szczegółowe teksty, aż w końcu powstał pierwszy krótki film z Doomerem w roli głównej, cementując jego miejsce w świadomości pokolenia.

Wizualny kanon postaci

Współczesne wyobrażenie Doomera jest niezwykle spójne i łatwo rozpoznawalne, co wzmacnia jego przekaz. W kanonicznej formie jawi się on jako nieogolony, smutny Wojak z worami pod oczami. Jego rozczochrany wygląd i zmęczone spojrzenie są wizualną manifestacją wewnętrznej pustki i chronicznego przemęczenia, o których opowiada narracja wokół tej postaci.

Strojem, który dopełnia obraz, jest niemal zawsze czarna bluza i czarna czapka beanie. Ten uniform podkreśla chęć wtopienia się w ponure tło miejskiego krajobrazu i odcięcia od kolorowego świata zewnętrznego. Nieodłącznymi atrybutami są papieros tkwiący w kąciku ust oraz słuchawki na uszach. Słuchawki służą nie tylko do odtwarzania charakterystycznej, przygnębiającej muzyki, ale też symbolicznie odgradzają go od rozmów i kontaktów, których z zasady unika.

Co naprawdę oznacza bycie Doomerem?

Znaczenie terminu Doomer wykracza daleko poza sam obrazek. Opisuje on młodego dorosłego, najczęściej mężczyznę, który nie widzi dla siebie odpowiedniej drogi w życiu i spędza dnie, bezrefleksyjnie przeglądając internet. W tym ujęciu jest to osoba głęboko pozbawiona poczucia sensu czy jasno zdefiniowanego celu, a jej podstawową cechą jest paraliżująca apatia, która odbiera siłę do podejmowania jakichkolwiek zmian.

W codziennym funkcjonowaniu Doomer często nie posiada stałego zatrudnienia. Niekiedy podejmuje studia, ale szybko określa je mianem „gównostudiów” – widząc w nich jedynie formalność bez wartości poznawczej, nie dającą realnego wykształcenia ani szans na rynku pracy. Może także wpisywać się w definicję NEET, czyli osoby, która nie pracuje, nie uczy się i nie szkoli zawodowo, egzystując na marginesie głównego nurtu społeczno-ekonomicznego.

Charakterystyczne dla tego stanu jest unikanie społeczeństwa, podszyte przekonaniem o niezrozumieniu, a nawet pogardzie ze strony otoczenia. Brak znaczących osiągnięć życiowych pogłębia izolację i tworzy błędne koło, w którym samotność podsyca ponury nastrój. Mimo to skrycie pragnie on znaleźć partnerkę, którą w memicznej narracji jest z reguły blada, ubrana na czarno Doomer girl, co jednak zwykle kończy się porażką, potęgując poczucie przegranej.

Cechy i nałogi

Profil Doomera nie byłby kompletny bez chorobliwego splotu nałogów i problemów ze zdrowiem. Doomer zwykle pali papierosy i sięga po alkohol, często ma też poważne problemy z odstawieniem innych używek. Brak dbałości o siebie i swoje bezpośrednie otoczenie jest widoczną oznaką poddania się, a chroniczne zmęczenie i bezsenność wynikają z ciągłego wpatrywania się w ekran monitora i nieregularnego trybu życia.

Na tym tle rozwijają się zaburzenia psychiczne – depresja jest tu niemal immanentną cechą, a nie tylko ryzykiem. Doomer cierpi również z powodu uciążliwego prekariatu, który rozumie znacznie szerzej niż tylko pracę na śmieciówkach. Oznacza on dla niego permanentny brak stabilizacji i perspektyw, który doskwiera, tworząc podatny grunt dla nihilistycznych przekonań. Wewnętrznie postrzega się on jako przegryw, ponieważ porównuje się z innymi, co wypada oczywiście na jego niekorzyść.

Jakie społeczne lęki i przekonania definiują Doomeryzm?

Definicja Doomera wykracza poza jednostkę i przekształca się w szersze zjawisko – doomeryzm. To stan świadomości, w którym dominuje wiara, że upadek społeczny jest nieuchronny, a ludzkość z natury jest egoistyczna i cyniczna. W tym pesymistycznym obrazie wali się więc fundament pod jakąkolwiek chęć naprawiania świata, ponieważ z góry zakłada się bezsensowność każdego wysiłku. Z tego powodu Generację Z coraz częściej nazywa się po prostu „pokoleniem doomerów”.

To przekonanie nie bierze się z próżni. Młodzi dorośli, zwłaszcza ci urodzeni około 2000 roku, doświadczyli wyjątkowo burzliwego ciągu zdarzeń, który nie dawał im odetchnąć. Przeżyli oni kolejno szok związany z 11 września i wynikającą z niego wojnę z terroryzmem, globalny krach gospodarczy z 2008 roku, napięcia społeczne podczas wyboru Trumpa na prezydenta oraz bezprecedensową izolację pandemii Covid-19. Każdy z tych kryzysów utrwalał poczucie, że momenty pozornego postępu są jedynie wstępem do kolejnej, głębszej zapaści.

W analizie socjologicznej podkreśla się, że nawet wydarzenia postrzegane przez starsze pokolenia jako przełomowe nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Wybór Obamy na prezydenta, zamiast zapowiadanej równości i dobrobytu, przyniósł powstanie obozów koncentracyjnych dla imigrantów i dał impuls dla ruchu Black Lives Matter, który wyrósł na gruncie policyjnej przemocy wobec czarnoskórej społeczności. Dodatkowo, prawa wywalczone przez mniejszości są przedmiotem otwartych ataków, czego dowodem stało się unieważnienie Roe versus Wade oraz wprowadzenie na Florydzie prawa „Don’t Say Gay”. Kumulacja tych doświadczeń, przy jednoczesnym braku poczucia stabilizacji politycznej czy ekonomicznej, sprawia, że pesymizm staje się racjonalną, a nie irracjonalną postawą.

Krytyka kapitalizmu jako źródło postawy

U podstaw doomeryzmu leży także głęboka, ideologiczna krytyka systemu. Zdaniem wielu młodych ludzi, współczesny kapitalizm to kulejący system, który żyje od kryzysu do kryzysu i narzuca klasie robotniczej ciągłe polityki oszczędzania, aby ta własnym kosztem łatała systemowe dziury. Promuje on przy tym celowy podział według tożsamości, aby utrudnić zbudowanie zjednoczonej, zbiorowej walki o wspólne interesy. W ramach tej logiki prawdziwy postęp jest niemożliwy, ponieważ wszelkie ustępstwa wywalczone przez masy są stale zagrożone cofnięciem.

Według analityków tego zjawiska debata ideologiczna przestała toczyć się na linii socjalizm kontra kapitalizm, a została przeformułowana na starcie socjalizm kontra doomeryzm.

Część odpowiedzialności za ten stan intelektualnego impasu ponoszą drobnomieszczańscy lewicowcy i akademicy, którzy od dziesięcioleci podważają siłę klasy robotniczej. Myśliciele tacy jak Mark Fisher, autor „Realizmu Kapitalistycznego” z 2009 roku, argumentują, że kapitalizm zakorzenił się w umysłach jako jedyny możliwy system. Cytat Fishera mówiący, że łatwiej jest wyobrazić sobie koniec świata niż koniec kapitalizmu, doskonale obrazuje tę bezsilność – a paradoksalnie książka ta ukazała się zaledwie dekadę po zwycięskiej rewolucji boliwariańskiej w Wenezueli i w czasach, gdy rewolucja kubańska była wciąż żywym faktem historycznym.

Wiara w rewolucyjny potencjał jest więc zderzana z defetyzmem. W analogicznym tonie Paul Mason po porażce Jeremy’ego Corbyna, lidera Partii Pracy obiecującego renacjonalizację, wyciągnął fałszywy, zdaniem krytyków, wniosek, że brytyjscy robotnicy po prostu nie chcą postępu. W rzeczywistości to prawicowe skrzydło partii, sabotażując własne kierownictwo fałszywymi oskarżeniami, zmiażdżyło nadzieje mas, które gotowe były do walki. Mimo to Mason otwarcie poparł potem ostrożnego Sira Keira Starmera, ukazując, jak defetyzm elit intelektualnych zamienia się w legitymizację status quo.

Czy w Doomerze można znaleźć nadzieję i jej przeciwieństwa?

Chociaż świat Doomera wypełnia monstrualna pustka, tęskni on nieświadomie za pięknem i dobrem, co rodzi jego opozycję – bloomera. Bloomer to optymistyczna postać, która z zachwytem patrzy na świat, nie jest jednak bezmyślnym szczęściarzem. Jego siła polega na tym, że wie, jak radzić sobie z problemami, nie popadając w paraliż. Granica między tymi dwoma postawami jest jednak wyjątkowo płynna, a dynamika przechodzenia od rozpaczy do ostrożnej nadziei często stanowi oś narracji samych dwudziestoparolatków.

Antidotum na doomeryzm, jakie przedstawiają lewicowi aktywiści i teoretycy, nosi nazwę rewolucyjnego optymizmu. Jego sednem jest uznanie, że klasa robotnicza nie jest pasywna, a historia ostatniego stulecia to nieustanna fala rewolt, od Arabskiej Wiosny po rewolucyjne powstania w Mjanmie, Sri Lance i Iranie. Nawet w krajach centrum kapitalizmu masy są aktywne, czego dowodem były Striketober w USA i zwycięstwo związkowe Amazona. Tymczasem w Kanadzie strajk sektora publicznego w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie BCGEU odwołało akcję mimo 95% głosów za nią, pokazuje, że to defetyzm przywódców, a nie bierność mas, stoi na przeszkodzie postępowi.

Historycy odwołują się do rewolucji rosyjskiej, kiedy to niewielka grupa zdeterminowanych bolszewików poprowadziła nieliczną klasę robotniczą do obalenia caratu, udowadniając, że rewolucja jest możliwa.

W dzisiejszych realiach, analogicznie, kanadyjscy robotnicy stanowią przytłaczającą większość narodu, a dane z sondaży są druzgocące dla tezy o zadowoleniu z kapitalizmu. Sondaż z 2019 roku pokazał, że 58% Kanadyjczyków ma pozytywne spojrzenie na socjalizm, zaś sondaż z 2021 roku ujawnił, że 66% społeczeństwa nie ma pozytywnej opinii o kapitalizmie, a prawie połowa młodych jednoznacznie mu się sprzeciwia. Te liczby, w zestawieniu z faktem, że istniejąca Nowa Partia Demokratyczna (NDP) nie daje przywództwa, podpisując się pod liberalną polityką, ukazują, że potencjał jest ogromny i wiara w zmianę jest jak najbardziej racjonalna. Jak przypomina cytowany w tych debatach Lew Trocki, życie jest piękne i to od obecnego, aktywnego pokolenia zależy oczyszczenie go z ucisku.

Jak Doomer współistnieje z innymi pokoleniowymi etykietami i slangiem?

Zjawisko Doomera nie funkcjonuje w społecznej próżni. Jest on ogniwem w szerszej rodzinie pokoleniowych określeń tworzących swoistą mapę interakcji i konfliktów. Starsze pokolenie, które straciło z oczu współczesne realia, określane jest mianem boomerów. Ich oderwanie od rzeczywistości wywołuje często wśród młodych lekceważącą odpowiedź w postaci frazy: „Ok, boomer”, która służy jako słowna granica między dwoma światami. Przedstawiciele postmilenialsów natomiast z zaskoczeniem odkrywają, że ejdżyzm, czyli dyskryminacja ze względu na wiek, jest przeżytkiem, który sami zaczynają demaskować, oglądając na przykład produkcje z Lily Tomlin.

Zupełnie inne doświadczenie pokoleniowe reprezentuje młodszy brat Doomera – zoomer. To nastolatek, który od urodzenia żyje ze smartfonem w ręku, a jego naturalnym środowiskiem są platformy takie jak TikTok czy SoundCloud. Zoomer nie zatopił się jeszcze w pesymizmie, ponieważ jest aktywnie zanurzony w tworzeniu i konsumowaniu kultury cyfrowej na własnych zasadach, co odróżnia go od biernego doomscrollingu swojego poprzednika.

Ponura aura Doomera znajduje swoje odbicie w języku, którym posługuje się całe pokolenie. Gdy w internecie pojawia się treść wyrażająca tęsknotę, smutek lub autoironię, często podpisywana jest słowem rel, co jest skrótem od angielskiego relatable. Młodzieżowe Słowo Roku i towarzyszący mu komentarz „też tak mam” oddaje potrzebę odnalezienia wspólnoty w cierpieniu. W podobnym cyfrowym żargonie funkcjonuje UwU, emotikonka wyrażająca urok i słodkość, oraz fraza mieć spanko, pochodząca z kultowego serialu „Kuce z Bronksu” autorstwa Dema, pokazująca jak przewrotny humor i memiczny język przenikają do codzienności.

Refleksja katolicka i duchowy wymiar Doomera

Na pytanie, czy katolik może być dziś doomerem, próbowali odpowiedzieć uczestnicy podkastu „Kultura Poświęcona”. Dyskusja między Konstantym Pilawą, Piotrem Kaszczyszynem i Bartoszem Brzyskim ujawniła istotne napięcie. Pilawa przyznał wprost, że nie mogąc się odnaleźć w ludowym katolicyzmie, czuje się „katolickim doomerem”, który przyjmuje wielką narrację wiary, ale nie potrafi jej emocjonalnie przeżywać. Żyje w silnym konflikcie między apatią i przesytem bodźców a teologiczną nadzieją, co czyni duchowe doświadczenie szczególnie bolesnym.

Kaszczyszyn sięgnął głębiej, zestawiając współczesny stan z analizami Andrzeja Ledera z książki „Rysa na tafli” i dziennika z dzieciństwa filozofa Waltera Benjamina. Opisał on stan rodzącego się XX wieku, w którym już na kilkanaście lat przed wybuchem I wojny światowej panowały nastroje przesytu, dobrobytu i jednocześnie schyłkowej świadomości, które dziś idealnie oddają doomerski nastrój. Z kolei Brzyski kontrargumentował, że doomeryzm bywa wtórny i jest nie tyle problemem wiary, co epoki. Podkreślał, że zbytnie skupienie na katastroficznych wizjach apokalipsy powinno ustąpić chrześcijańskiemu życiu wypływającemu z nadziei, gdyż depresyjna postawa, podszyta nihilizmem, ostatecznie służy tym, którzy chcą utrzymać niesprawiedliwe status quo.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czym jest Doomer?

To internetowe określenie młodej osoby pogrążonej w głębokim pesymizmie i apatii, która nie widzi sensu działania ani perspektyw na przyszłość.

Skąd pochodzi mem Doomer i jak łączy się z Wojakiem?

Doomer wywodzi się z memicznej postaci Wojaka, pierwotnie Feels Guy, powstał na 4chanie jako uproszczony rysunek i ewoluował w odrębną postać około 2018 roku.

Jak wygląda kanoniczny wizerunek Doomera?

Typowy Doomer to nieogolony, zmęczony Wojak z workami pod oczami, ubrany w czarną bluzę i czapkę beanie, często z papierosem i słuchawkami.

Jakie zachowania i problemy charakteryzują Doomera?

Często cechuje go bezrobocie lub brak sensu studiów, uzależnienia, chroniczne zmęczenie oraz depresja prowadząca do izolacji społecznej.

Co oznacza pojęcie doomeryzm?

To zbiorowa postawa przekonania o nieuchronnym upadku społecznym i braku sensu naprawiania świata, często łączona z krytyką kapitalizmu.

Dlaczego młode pokolenia skłaniają się ku doomeryzmowi?

Kumulacja kryzysów takich jak kryzys z 2008 roku, wybory polityczne, pandemia i narastające problemy społeczne utrwala poczucie braku stabilizacji i cynizm.

Czy istnieje przeciwieństwo Doomera?

Tak — bloomer, czyli postać optymistyczna potrafiąca radzić sobie z problemami i zachowująca nadzieję bez naiwności.

Czy katolik może być doomerem?

Tak, dyskusje pokazały, że osoba wierząca może doświadczać doomerskiej apatii, łącząc wiarę z brakiem emocjonalnego zaangażowania i przesytem bodźców.

Redakcja crystalcity.pl

W crystalcity.pl z pasją odkrywamy świat domu, ogrodu, urody, mody, biznesu i finansów. Chcemy dzielić się naszą wiedzą z czytelnikami, pokazując, jak w prosty sposób łączyć codzienne inspiracje z praktycznymi poradami. Tworzymy treści, które sprawiają, że nawet najbardziej złożone tematy stają się zrozumiałe i przyjazne każdemu.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?